Szczególnie interesujace z punktu widzenia tez rozwijanych w tym rozdziale sa poglady H. H. Harlowa

I on również twierdzi, że poznawanie jest procesem aktywnym, wytworem psychofizycznej aktywności organizmu, aktywność ta czynnie wprowadza do poznania przedmiotów i do powstania doświadczenia osobniczego. „Wszelkie nabytki mimiczne osobnicze – pisze Mazurkiewicz – są produktem aktywności własnej dziecka, a więc psychologicznie produktem pracy uwagi, funkcji zainteresowania” (1950, s. 63). Szczególnie interesujące z punktu widzenia tez rozwijanych w tym rozdziale są poglądy H. H. Harlowa przedstawione w sprawozdaniu zawartym w materiałach The Kentucky Symposium z 1954 roku. Autor ten wyraża przekonanie, że w psychologii zbyt ściśle łączono motywację człowieka z energetyzującą rolą „poglądów homeostatycznych”, jak np. , głód. Również późniejsze wysiłki nad wyprowadzeniem motywacji ludzkiej z bólu czy lęku (Mowrer, Brown, Honney) nie są zdaniem autora w pełni uzasadnione. Przecież człowiek uczy się i żyje lata, miesiące i tygodnie, nie napotykając żadnych trudności w zaspokajaniu potrzeb homeostatycznych. Podobnie „zdrowy rozsądek uczy nas, że energia nasza w większej części pobudzana jest przez cele pozytywne, a nie przez chęć ucieczki przed strachem i niebezpieczeństwem” (s. 38). Autor w związku, z tym zwraca uwagę ma rolę, jaką w motywacji i związanym z nią uczeniu nie odgrywają motywy wywoływane czynnikami zewnętrznymi (externally elicited motives), przez co rozumie te czynniki pobudzające do działania, których aktywność lnie jest związana ani z potrzebami (homeostatycznymi, ani z seksualnymi, ale z pewnymi sytuacjami zewnętrznymi nie mającymi związku z bieżącym funkcjonowaniem ustroju. Jednym z tych czynników jest to, co autor nazywa „popędem do naśladownictwa”. Występuje on szczególnie silnie u małp („małpa widzi, małpa robi”), ale też i u ludzi. Cytowane są również prace F. S. Kellera i innych autorów, którzy wykazali, że szczur może uczyć się otrzymując, jako wzmocnienie różnice w oświetleniu jego otoczenia. Do najciekawszych jednak należy „popęd eksploracji otoczenia” przejawiający się w tym, że na przykład małpa może włożyć dużo wysiłku w rozbieranie prostych i złożonych mechanizmów-łamigłówek, lnie otrzymując żadnego wzmocnienia poza samą możliwością rozebrania mechanizmu, lub też może nauczyć się otwierać skomplikowane zamki nie otrzymując żadnej nagrody oprócz możliwości wyjrzenia poza (pomieszczenie, w którym przebywa, przez otworzone w ten sposób okienko (tzw. aparat eksploracji wizualnej). Zjawisko to można zaobserwować także u szczurów badanych w labiryncie. Głodzony od 23 godzin szczur pędzi nieraz tunelem i przeprowadza „eksplorację” Otoczenia nie zwracając uwagi na jedzenie, dopóki cały labirynt lnie zostanie zbadany [więcej w: dentysta opinie, Gliwice stomatolog, dentysta poznań ]

Owa tendencja moze powstawac pod wplywem pobudzen wewnetrznych

Owa tendencja może powstawać pod wpływem pobudzeń wewnętrznych, jak np. tendencja pokarmowa czy płciowa, lub też jak w przypadku tendencji do agresji – może być wywoływana bodźcami zewnętrznymi. Zdaniem Pawłowa odpowiednie okolice kory pod wpływem tych czynników zostają wprawione w stan pobudzenia, który uczula ją na określoną kategorię bodźców – pokarmowych, płciowych itp. Tendencję mowa, więc określić jako „stan napięcia ośrodka, stan pogotowia do odzwierciedlania określonych bodźców i do reagowania na nie określonym działaniem” (op. cito, s. 164). Rozwijając i uzupełniając tę myśl dałoby się być może, tak pojętą „tendencję” utożsamić z „instynktem” środkowy, emocjonalno-popędowy człon instynktu byłby wówczas identyczny z napięciem podkorowym, człon poznawczy – z gotowością do odzwierciedlania określonych bodźców, a człon motoryczny – z nastawieniem na taką a nie inną reakcję. Biorąc pod uwagę, że u człowieka boczne człony instynktu uległy niemal całkowitemu zanikowi, należałoby przypuszczać, że tendencje występują u niego wyłącznie w postaci nieukierunkowanych napięć, które mogą zostać zredukowane za pomocą czynności określonego rodzaju, ale które same przez się nie ukierunkowują jego reakcji. Oprócz tych „potrzeb biologicznych” 2 Lewicki wyróżnia mówiąc o orientacji w otoczeniu człowieka również oddzielną „potrzebę poznawczą”, mówi np. o „głodzie” prawd naukowych u uczonego. Według tego autora – typowo ludzkie, bezinteresowne poznawanie również ma u swych podstaw dynamizujący mechanizm wytwarzający napięcie typu „zasadniczej tendencji organizmu”. Autor jednak sądzi, że fizjologicznych podstaw tej „tendencji” nie można szukać w korowo-podkorowych mechanizmach, czynnych przy występowaniu tendencji biologicznych, i postuluje dla nich, za Pawłowem, osobną fizjologiczną podstawę w postaci stereotypu dynamicznego, utworzonego w osobniczym życiu jednostki (op. cit. , s. 193). Jeśli chodzi o potrzebę poznawczą u człowieka, to może wywody Lewickiego – pozostając przy przyjętej przez niego terminologii – dałoby się nieco uzupełnić, wskazując, że i ta „potrzeba”, podobnie jak potrzeby biologiczne, ma prawdopodobnie swoją wrodzoną podstawę neurofizjologiczną w postaci odruchu badawczego, to znaczy opiera się nie tylko na wyuczonych stereotypach dynamicznych. U podstaw odruchu badawczego musi leżeć również tendencja dynamizująca czynność eksploatacyjną, w toku rozwoju osobniczego, w miarę gromadzenia się doświadczenia zmysłowego i motorycznego, odruch orientacyjny uzyskiwałby nadbudowę w postaci również bezwarunkowego odruchu badawczego, jak to widzimy np [podobne: dentysta opinie, ortodonta, ortodoncja Kraków, dentysta poznań ]

Z przedstawionych juz w tym rozdziale przypuszczen zdaje sie wynikac

Z przedstawionych już w tym rozdziale przypuszczeń zdaje się wynikać, że bodźce te muszą być jednocześnie nowe dla osobnika, i musi w nich być coś już mu znanego. Przykłady potwierdzające to, łatwo zaczerpnąć z sytuacji codziennych. Gdy człowiek spotka się z czymś, co nie ma dla niego żadnego znaczenia, to znaczy z przedmiotem, zjawiskiem, którego nie może w żadnym jego aspekcie przyporządkować czemuś, co zna, przechodzi obok tego obojętnie. „Ciekawość” budzą paradoksy, kontrasty, niezrozumiałe połączenia rzeczy znanych i nieznanych. Tylko takie zjawisko może spowodować powstanie motywu poznawania, gdyż nie można programować działania w stosunku do czegoś co nam nic nie przypomina, z niczym znanym się nie łączy. Możemy od tego najwyżej uciekać na wszelki wypadek, ale eksplorację- poznawczą możemy zacząć dopiero po wysunięciu jakiejkolwiek hipotezy wiążącej to zjawisko z naszym doświadczeniem. Niektóre dane z psychologii spostrzegania wykazują, że człowiek często nie zauważa tego, czego nie zna w jakimś stopniu, nie zauważa też rzeczy codziennych, dobrze znanych – koloru domu, w którym mieszka od urodzenia, okna wystawowego sklepu, koło którego codziennie przechodzi, nie potrafi opisać osoby, z którą przebywa od lat. c. ) Wybrane poglądy na dynamikę czynności poznawczych. Wszystkie wyżej poruszone sprawy ciągle jeszcze wymagają dokładniejszego opracowania i weryfikacji. Zajmuje się nimi niewielu badaczy. Rzecz jednak charakterystyczna – z jakichkolwiek pozycji metodologicznych i teoretycznych wychodzili badacze tego problemu, dochodzili do tych samych konkluzji: że poznawanie jest aktywną czynnością wykonywaną przez osobnika, a nie biernym odzwierciedlaniem sytuacji i że aktywność ta jest dynamizowana przez czynniki związane z pojawieniem się samego problemu wymagającego poznania – jest więc w pewnym sensie praktyczna. Niektóre z ich koncepcji pozwolą również odpowiedzieć na pytania, które w rozdziale tym pozostawiliśmy dotąd otwarte. Dla ilustracji tej problematyki wybrałem poglądy sześciu autorów reprezentujących różne okresy rozwoju psychologii, różne szkoły i specjalności. Są to: A Lewicki (1960), J. Mazurkiewicz (1950), S. Szuman (1932), E. N. Sdkołow (1950), H. F. Harlow, (1954) i M. Susułówska (1960). A. Lewicki w pracy poświęconej analizie orientacji w otoczeniu u zwierząt i ludzi postawił sobie za cel opracowanie obiektywnej definicji terminu „proces poznawczy”. Rozpatrując orientację w bio1ogilcznych wartościach przedmiotów u zwierząt, powołuje się on na wyniki badań Pawłowa i stwierdza, że „Pawłow wyróżniał w odruchowo bezwarunkowym mechanizmie proces kierowniczy, uczulający zwierzę na określone bodźce i nastawiający je na wykonanie takiej, a nie innej reakcji i proces ten nazwał zasadniczą tendencją organizmu” (Lewicki 1960, s 93) [hasła pokrewne: dentysta Kraków, dentysta poznań, gabinety stomatologiczne ]

Badania drobnowidowe blednika z przetoka

Pierwszy Barany w roku 1910 wykonał otwarcie kanału półkolistego tylnego w celu poprawy słuchu w otosklerozie. Uprzednio inni autorowie próbowali w inny sposób uzyskać poprawę słuchu, a mianowicie Kessel w roku 1876 przez usunięcie strzemiączka, a Passotu przez wykonanie przetoki na wzgórku (promontorium). Obie próby nie powiodły się ze względu na wystąpienie zapalenia błędnika i następowej głuchoty. W roku 19i4 wykonał Jenkins prze tokę na poziomym kanale półkolistym i pokrył ją płatem Thierscha, a później płatem z zewnętrznego przewodu słuchowego. Holmgren od roku 1917 wykonywał na pionowym kanale półkolistym przetokę, którą starał się nakryć złotą blaszką i różnymi substancjami, by zapobiec jej zarastaniu. Continue reading „Badania drobnowidowe blednika z przetoka”